KIERUNKI DZIAŁAŃ

Doskonalenie planowania i zarządzania gospodarką na­rodową oraz usprawnianie zarządzania wewnątrz wiel­kich organizacji gospodarczych stanowią jakby dwie różne strony tej samej monety. Działania te jednoczy wspólny cel, którym jest doprowadzanie do całkowitej zgodności zarządzania na różnych szczeblach i w róż­nych ogniwach gospodarki z wymaganiami istniejącego poziomu rozwoju sił wytwórczych społeczeństwa, rywa­lizacji ideologicznej oraz sytuacji politycznej i‘gospo­darczej. W działaniach usprawniających chodzi* więc przede wszystkim o dialog i kooperację pomiędzy ludź­mi odpowiedzialnymi za doskonalenie planowania i za rządzania oraz usprawnianie zarządzania wewnątrz or­ganizacji gospodarczych.

KOORDYNACJA CZYNNIKÓW

Czynności te powinny,być skoordynowane.W praktyce w doskonaleniu kadr kierowniczych udział biorą trzy grupy jednostek. .Grupę pierwszą tworzą jednostki nadrzędne, od­powiedzialne za .politykę kadrową, oraz organizacje-społeczno-polityczne uczestniczące w realizacji tej po­lityki. Na przykład, w. odniesieniu do naczelnych dyrek- ‚ torów wielkich organizacji gospodarczych będą to od­powiednie ministerstwa i właściwy wydział KC PZPR.  Jednostki grupy pierwszej bezpośrednio zajmują się weryfikacją i wymianą kadry kierowniczej. Do grupy drugiej wchodzą jednostki bezpośrednio prowadzące., badania sprawności funkcjonowania orga­nizacji gospodarczych (odpowiednie ministerstwa, jed­nostki kontrolne oraz instytucje naukowo-badawcze).Grupa trzecia składa się z jednostek realizują­cych szkolenie kadry., kierowniczej i rezerwy kadrowej.

PRZYJĘTE ROZUMIENIE

W przyjętym tu rozumieniu, doskonalenie kadr . kierowniczych ma szerszy zakres niż ma’-to miejsce wpraktyce, gdzie przez długi czas doskonalenie ogra- – niczało się do szkolenia kadry, zajmującej stanowiska kierownicze, a dopiero w ostatnich latach objęło także przygotowywanie, rezerwy kadrowej. Dotychczas jed-. nak brak właściwego ujęcia — jako elementu doskona­lenia—oceny sprawności działania i rotacji kadry kie­rowniczej.Proces doskonalenia kadr składa, się z wielu wy­raźnie wyodrębniających się zespołów czynności, zwią­zanych z: oceną sprawności działania; ustalaniem istnie­jących i przewidywanych problemów zarządzania, dokonywaniem wyboru kadry rezerwowej, przygotowy- – waniem programów szkolenia, przygotowywaniem dy­daktycznym i organizacyjnym szkolenia, prowadzeniem i; opracowywaniem wyników, szkolenia oraz opracowywaniem propozycji w zakresie rotacji kadry kierowni­czej itd.

SKŁAD SYSTEMU ZARZĄDZANIA

Na system zarządzania ^ składają się również ludzie, środki materialno-technicz­ne oraz elementy sterujące procesem zarządzania i do­skonalenia systemu zarządzania.  W literaturze przedmiotu poświęca się bardzo dużo miejsca wyjaśnieniu istoty i roli zarządzania. Naj­częściej przyjmuje się, że zarządzanie jest szczególnym przypadkiem kierowania, w którym źródłem władzy^ organizacyjnej • jest prawo własności środków rzeczo­wych, używanych w działaniu, i wynikająca z tego pra­wa formalna-hierarchia-organizacyjna*. Tak więc za- / ; . rządzanie, w znaczeniu ogólnym, oznacza „…działanie zmierzające do spowodowania funkcjonowania, rzeczy, organizacji lub osób podległych zgodnie z celem zarzą­dzającego”.

KONIECZNOŚĆ DALSZYCH BADAŃ

Konieczne są tu dalsze badania nad rozpoznaniem rzeczywistego- kształtu uczestnika socjalistycznej organizacji przemysłowej, a zwłaszcza socjalistycznego kierownika, oraz nad określeniem jego obecnych i przyszłych ról.’Jednym z elementów wiązki systemowych celów w socjalizmie jest realizacja określonego ideału rozwo- jtr osobowości ludzi uczestniczących w organizacji gos­podarczej. Jak pisze A. K. koźmiński, ..w warunkach społeczeństwa socjalistycznego jest’ nim marksowski ideał człowieka wyzwolonego z alienacji”. Natomiast  w odniesieniu do kadry kierowniczej — jest to ideał so­cjalistycznego . kierownika o zasadniczo różnej, piż w przypadku kapitalistycznego menedżera, skali uznawa­nych .wartości-i orientacji-politycznej i społecznej . 

KONIECZNE KOMPROMISY

Dochodzenie do. koniecznych tutaj kompromisów/przebiega w obowiązujących w danym czasie ramach planowania i zarządzania gospodarką. Mówiąc o rzeczywistych celach większych syste­mów zakłada się, że podana tu propozycja typologii ce­lów. organizacji gospodarczej:może.być zastosowana do analizy , takich układów, jak resort/przemysł i gospo­darka narodowa. Jest oczywiste, że między celami wza­jemnie podporządkowanych systemów, jak ma to miejs­ce w naszej gospodarce, istnieją bardzo silne zależności.  Całościowe ich rozpoznanie, określenie kierunków, i siły ich oddziaływania byłoby istotnym krokiem na drodze rozwoju teorii funkcjonowania gospodarki socjalistycz­nej i mogłoby ułatwić wszelkie poczynania w sferze doskonalenia systemu:planowania i zarządzania.

Transport kolejowy

Szczególną rolę w przewozie ładunków masowych na duże odległości odgrywa
transport kolejowy ale przy przewozie pasażerów i ładunków drobnicowych traci
na znaczeniu w krajach, które są wysoko rozwinięte, gdyż tam ludzkość wybiera
już tylko transport samochodowy albo lotniczy największą sieć kolejową
posiadają takie kraje jak: Szwajcaria, Belgia, Holandia i Niemcy a najmniejszą:
Austria, Rosja i Kanada. Wysoko rozwinięte kraje Europy Zachodniej wykorzystując
doświadczenia Japonii i Francji przystąpiły do modernizacji głównych szlaków
i budowy nowych linii kolei elektrycznej, która będzie szybsza niż dotychczasowy
transport kolejowy i linie szybkiej kolei w Polsce mają połączyć naszą stolicę
z krajami nadbałtyckimi, Mińskiem, Moskwą i Kijowem. W obecnym czasie
rozpoczęto modernizację, na której pociągi w najbliższym czasie będą mogły
osiągać prędkość nawet do 160 km/godz. W Japonii zbudowano doświadczalny
odcinek długości około 70 km kolei, na której ruch pociągów będzie się
odbywać na poduszce magnetycznej.

Samochody za granicy

W dzisiejszym świecie możemy zauważyć jak wielu Polaków jeździ zagranicznymi
samochodami, które przede wszystkim charakteryzują się wysoką jakością, jak i
dość niskimi kosztami utrzymania. Niektóre auta produkowane są w Polsce, jednak
większość z nich sprowadza je z zagranicy, a zwłaszcza te osoby, które za
granica pracują. Przede wszystkim spowodowane jest to tym, że za granica łatwiej
jest kupić samochód taki jaki chcemy, a poza tym możemy go kupić znacznie
taniej, niż miało by to miejsce w Polsce. Osoby, które nie mają szans wyjechać
za granicę w celu poszukania auta, mają możliwość skorzystać z corocznego
importu samochodów do Polski. Oczywiście to dotyczy tylko osób, którzy pragną
kupić auto używane, a jak wiemy w Polsce w dzisiejszym świecie większość z
nich właśnie taką opcję wybiera. Samochody z importu, czyli te które
sprowadzane są z zagranicy można kupić w dwóch kategoriach, a mianowicie mogą
być to albo auta nowe, albo też używane. Możemy zauważyć, że zdecydowanie
większym zainteresowaniem cieszą się te używane.

Prawo jazdy

Każdy nastolatek, marzy w końcu o dniu w którym to skończy osiemnaście lat,
gdyż nie tylko wiąże się to z możliwością głosowania na wyborach, ale
również z możliwością posiadania samochodu. W dzisiejszym świecie niezależnie
od płci, każdy kto zdobędzie pełnoletniość marzy oczywiście o posiadaniu
prawa jazdy. Posiadanie prawa jazdy jak również i samochodu, wiąże się
oczywiście z wygodą i wolnością. W dzisiejszym świecie samochód jest bardzo
ważny, gdyż posiadając go możemy udać się wszędzie, gdzie chcemy, i jest to
dla nas ogromne ułatwienie. Sami zawsze w takiej sytuacji będziemy decydować
gdzie i kiedy pojedziemy, i na jak długo. Dawniej wybierając się gdzieś byliśmy
uzależnieni od pogody, a dzisiaj jest to niemożliwe, bo wystarczy tylko posiadać
samochód i prawo jazdy. Jednak należy wiedzieć, że jeśli to wszystko mieć to
najpierw wmusimy ukończyć kurs prawa jazdy, który składa się z dwóch części,
a mianowicie z części teoretycznej, który polega na rozwiązywaniu testów o
przepisach ruchu drogowego, jak i egzamin praktyczny.

Każde pokolenie ma swoje kultowe książki

Kilkadziesiąt lat temu serca czytelników podbijały książki o dzikim zachodzie, których bohaterem był Winnetou, Ania z Zielonego Wzgórza fascynuje nastolatki do dziś, Muminki są ulubieńcami najmłodszych, a bohater ostatnich lat, Harry Potter wzbudza niemal powszechną histerię podczas ukazania się na rynku wydawniczym kolejnych, pasjonujących przygód. Najmłodsze pokolenie Polaków niechętnie sięga po lekturę w dobie komputerów, gier komputerowych. Dlatego tak ważne jest wpajanie miłości do książek wśród najmłodszych, które pobudzają wyobraźnię, rozwijają intelektualnie, uczą słownictwa i wysławiania się, pozwalają na odkrycie nieznanych światów i nowe doznania. Podobnie jest z kinem, teatrem – filmy, sztuki teatralne produkowane są nie tylko dla dorosłych odbiorców. Również dla najmłodszych jest wiele interesujących propozycji, stosownych dla każdego wieku. Poznawanie sztuki od najmłodszych lat odniesie pozytywny skutek – ludzie obcujący ze sztuką są bardziej wrażliwi, mają szerszy światopogląd, są lepsi, przyjaźniej nastawieni do otaczającego ich świata.

PROBLEM MIGRACJI

Z problemem przyrostu wiąże się zazwyczaj problem migracji. Jeśli język ma przyrost wegetatywny równy zeru lub poniżej zera, potrzebny jest import siły ro­boczej posługującej się zwykle innym językiem. Róż­nic będzie coraz więcej, jeżeli tylko imigranci spowo­dują wysoki przyrost wegetatywny. Wykres pozwala na dokonanie elementarnej analizy korzyści i kosztów. W przypadku oznaczonym nume­rem 1 inwestycje potrzebne do uzyskania wzrostu licz­by użytkowników związane będą ze wzrostem produk­tywności. W przypadku 2 jest inaczej: inwestycje ros­ną, natomiast produktywność jest niemal stabilna. Gorzej w przypadku 3: wzrost inwestycji nie jest opła­calny ponieważ może spowodować obniżenie produk­tywności.

PROBLEMY

Pierwszy problem jest wspólny wszystkim, nie tylko językowym mniejszościom. Mam na myśli demografię. Weźmy pod uwagę dwa języki: jednego używa sjjołeczność o niskiej stopie śmiertelności i wysokiej urodzeń; drugiego — społeczność o niskiej stopie urodzeń i wy­sokiej śmiertelności. Jeśli tylko te tendencje nie ulegną zmianie, to czas będzie naturalnie działał na korzyść pierwszego języka. Tak samo byłoby, gdyby stopy urodzeń były takie, jak powiedzieliśmy, stopy zaś śmiertelności — identyczne dla obu języków. Nie znam zbyt wielu prac badawczych z zakresu demografii ję­zykowej, ale takie ujęcie jest często spotykane w in­terpretacji niektórych przypadków przetrwania albo w aktualnych niepokojach niektórych polityków. War­to zaznaczyć, choć nie jest to zagadnienie ściśle ję­zykowe, że gdyby w Związku Radzieckim stopy uro­dzeń i śmiertelności utrzymały się na tym samym po­ziomie, muzułmanie staliby się tam w stosunkowo kró­tkim czasie większością.

OCZYWISTY CHARAKTER POLITYKI

Nie dziwią mnie elementy „żółte” w referacie teore­tycznie „czerwonym” (dziedzictwo, zachowanie, odzys­kanie). Naturalnie nie dziwią mnie również elementy „czerwone” (zrozumienie, szacunek, konflikt). Dziwi mnie natomiast — jako że autorzy referatów chcą ocalić język niezależnie od tego, czy jego użytkowni­cy to burżuazja, czy proletariat — że jedyne środki, ja­kie biorą pod uwagę, to „wyczulenie całej ludności Kraju Walenckiego” i „paralelny proces normalizacji językowej, który wymaga opracowania odpowiedniego planu działania w trzech zakresach: a) język w szkole, ‘b) język w środkach społecznego przekazu, c) język w administracji państwowej”.Skoro cele zachowania lub ocalenia języka są jasne, a charakter polityki wydaje się tak oczy wisty,  nieła­two wytłumaczyć, gdzie właściwie tkwią problemy. Te zaś niestety istnieją.

CEL: ZACHOWAĆ JĘZYK

Samo stwierdzenie, że pragnie się zachować ję­zyk — to za mało. Trzeba znać czynniki, które mogą wspomagać lub utrudniać realizację tego pragnienia. Dlatego zdziwiłem się, znalazłszy pośród referatów przygotowywanych na III Zjazd Partii Socjalistycznej Kraju Walenckiego jeden poświęcony kulturze, w któ­rym mówi się między innymi (zaznaczam, że nie wiem, jakie były tego konsekwencje):Walencki, nasz specyficzny wariant językowy, który po­dzielamy z takimi między innymi społecznościami, jak Ka­talonia i Baleary, i który aktualnie uznaje się za język kataloński, jest cząstką szczególnie wartościową naszego dziedzictwa kulturowego. Gwarancja jego przetrwania ści­śle wiąże się z pilnym i koniecznym procesem normalizacji jego używania i nauczania.Dalej, odnośnie do polityki językowej, było powiedzia­ne: XXIX Zjazd PSOE w swojej rezolucji poświęconej niniej­szemu problemowi bierze pod uwagę potrzebę wskazania pewnych podstawowych kryteriów polityki językowej, któ­re przyczynią się do odrodzenia i wzmocnienia różnych ję­zyków na terenie Hiszpanii. A to dlatego, żeby z całym poszanowaniem, tolerancją i całkowitym zrozumieniem roz­wiązać problem językowy, w którym zawarł się w pewien sposób odwieczny konflikt między centrum a peryferią na­szego państwa.

KWESTIA CZYNNIKÓW DEMOGRAFICZNYCH

Andyjski keczuański przetrwał mimo braku literatury pisanej. Łacina umiera mimo istnienia literatury, klasyczna greka zaś przekształca się wraz z literaturą. Jest to kwestia czynników demo­graficznych, politycznych, również samej jjolityki. Można także tworzyć języki sztuczne (esperanto, BASIC lub RPG) albo — jak wspominałem — języki unifikacji politycznej, których wprowadzenie też bę­dzie zależało od rozmaitych czynników. W przypadku problemu, którym się tutaj zajmujemy, jest oczywiste, że polityka zachowania lub ocalenia jakiegoś języka dotyczy każdej z tych grup. W politykach normalizacji, rozprzestrzeniania, dobrych stosunków w systemie na­uczania lub w administracji i w ich zastosowaniu w środkach komunikacji społecznej najbardziej liczy się element diachroniczny.

ZACHOWANIE JĘZYKÓW

To zaś prowadzi do stwierdze­nia, że jeżeli dwa społeczeństwa różnią się, to ich po­lityki językowe także będą musiały być różne.Na koniec postaram się, żeby cele, o jakich mam mówić, były celami rzeczywistymi, a nie tylko słowa­mi kierowanymi do tłumów. Można oczywiście powie­dzieć, że pragnie się zachować język jako dziedzictwo, podczas gdy w rzeczywistości celem jest rozszerzenie zasięgu języka—kultury—narodu—państwa. W takim przypadku nie klasyfikowałbym tego jako polityki za­chowania języków, ale jako politykę obrony określo­nych grup.Stało się już tradycją, że gdy tylko mowa o zjawiskach językowych, to albo o rozróżnieniu na poszczególne ich aspekty, albo o ujęciu diachronicznym i synchro­nicznym.Z diachronicznego punktu widzenia twierdzenie, że języki mogą umrzeć albo przynajmniej ulec transfor­macji i podlegać zmianom na skutek czynników różnej natury — jest banalne.

LUDZKA ŚWIADOMOŚĆ

Ludzie ci byli bardziej świadomi nierówności kultu­rowych. Co innego jednak działo się z angielskojęzycz­ną peryferią: traktując jednakowo ludność francusko­języczną i angielskojęzyczną mniej byli do tego pro­cesu przekonani. Posiadali z kolei większą świadomość nierówności społecznych.Nie chcę się tu angażować w polemiki posługujące się terminami „religijnymi” (dobrzy i źli), które prze­szkadzają w rozpoznaniu warunków, w jakich można zaprogramować określoną politykę językową. Są to wa­runki rezygnacji albo gry o wszystko.Jeżeli „walczy” Prawda przeciwko Błędowi, trudno zdać sobie sprawę z tego, kto wygrywa, a kto przegry­wa, ilu jest wygrywających, a ilu przegrało, oraz do jakiej grupy społecznej każdy z nich należy. Jak bo­wiem zobaczymy, problemu nie ustanawia się w ka­tegoriach Historii (korzenie, znaki tożsamości, odro­dzenie narodowe) ani też w kategoriach określonej przeszłości (identyfikacja z agresorem, dawne krzyw­dy i zniewagi), ale w kategoriach społeczeństwa teraź­niejszego i przyszłego.

POWRÓT DO PRZYKŁADU

Powróćmy teraz do przypadku Quebecu. Cel: za­chowanie języka, ma tutaj znaczenie drugorzędne. Chodzi raczej o obronę grupy francuskojęzycznej. Cel ten został osiągnięty między rokiem 1974 a 1977, kie­dy to Quebec przekształcił się z prowincji dwujęzycz­nej w organizm o jednym języku oficjalnym. Dokonało się przejście od dążenia, żeby Francuzi byli dwuję­zyczni, a ludność angielskojęzyczna posługiwała się jednym językiem, do dążenia, aby francuski był sil­niejszy i bardziej stabilny, ludność francuskojęzyczna zaś osiągnęła większy dobrobyt kulturowy. Jak ode­brany został ten proces przez ludność angielskojęzycz­ną? Różnie, w zależności od tego, czy należeli oni do centrum, czy do peryferii Quebecu. Angielskojęzyczne centrum próbowało patrzeć na to wszystko z sympatią.

 

TRZY DUŻE CELE

Omówimy tutaj trzy duże cele: zachowanie języka, obronę jednej łub wielu grup użytkowników danego języka oraz wyzwolenie konkretnych osób mówiących tym czy innym językiem.Cel tego działu ma jeszcze aspekt dodatkowy. Jak wiadomo, normalne warunki, w jakich rozwija się po­lityka, to warunki niepewności. Stąd informacja na­biera takiej mocy, że mówi się nawet „informacja to władza”. Dodatkowo próbuję tutaj pokazać, jakimi in­formacjami należałoby dysponować, aby osiągnąć po­wodzenie danej polityki, to znaczy: jakich informacji potrzeba, aby strategie stosowane wobec każdego celu uwieńczone zostały sukcesem. Żeby jednak nie ograniczać się jedynie do celów, procesów i wskaźników, dodam jeszcze problemy.